История бит-литературы

«История битической литературы» (польск. Historia literatury bitycznej) — футурологическо-художественное сатирическое эссе Станислава Лема, замаскированное под предисловия к вымышленной энциклопедии. Впервые опубликовано в авторском сборнике аналогичных произведений «Мнимая величина» 1973 года.

Цитаты

править

Предисловие

править
  •  

Для специалиста по романской литературе <…> было бы абсурдом начинать исследование с констатации того факта, что автором «Тристана и Изольды» или «Песни о Роланде» был многоклеточный организм, сухопутное позвоночное, живородящее, легочное, плацентарное, млекопитающее и т.д. Но не будет таким же абсурдом указать, что автор «Анти-Канта», ИЛЛИАК-164, — это семо-топологический, многорядно-параллельный, субсветовой, исходно полиглотический компьютер 19-й бинастии, с сетевой обособленной памятью и рабочим моноязыком типа УНИЛИНГ, с интеллектронным потенциалом, достигающим в максимуме 1010 эпсилон-сем на миллиметр n-мерного конфигурационного пространства каналов связи. Эти данные объясняют некоторые конкретные особенности текстов, принадлежащих ИЛЛИАКУ-164.

 

Byłoby tedy <…> nonsensem w romanistyce wstępne stawianie diagnozy że autorem ,,Tristana i Izoldy” bądź ,,Pieśni o Rolandzie” był wielokomórkowy organizm rzędu kręgowców lądowych, ssak żyworodny, płucodyszny, łożyskowy, itp. Natomiast nie jest już takim samym nonsensem precyzowanie, iż autor „Antykanta”, ILLIAC 164, jest semotopologicznym, szeregowo—równoległym, podświetlnym, wyjściowo poliglotycznym komputerem 19–tej binastii, o potencjale intelektronicznym w szczycie osiągającym 1010 epsilonsemów na milimetr n–wymiarowej konfiguracyjnej przestrzeni kanałów użytkowych, z pamięcią wyalienowaną sięciowo i z monojęzykiem procedur wewnętrznych typu UNILING. A to, ponieważ dane te wyjaśniają pewne konkretne własności tekstów, których ów ILLIAC jest autorem.

  •  

Любые познания интеллектронщиков недостаточны, чтобы точно понять, каким образом, почему и с какой целью создан данный текст — если его автор принадлежит к бинастии компьютеров с порядковым номером выше 18.

 

Cała wiedza intelektroników jest bowiem już niedostateczna dla dokładnego zrozumienia, w jaki sposób, dlaczego i z jakim celem określony autor stworzył określony tekst — o ile ten autor pochodzi z dowolnej binastii komputerów, o liczbie porządkowej większej od 18.

  •  

… первый том, написанный под редакцией проф. Анна при участии двадцати семи экспертов, специализирующихся в самых разных областях, посвящен техническим аспектам авторов-компьютеров. Открывается он введением в общую теорию конечных автоматов; далее рассматриваются сорок пять авторских систем, репрезентативных для бит-литературы, — как одиночных (сингулярных), так и коллективных («авторов-агрегатов»).

 

… tom pierwszy, zredagowany przez prof. Annaxa, przy współudziale dwudziestu siedmiu różnospecjalistycznych ekspertów, poświęcony jest technicznym aspektom autorów–komputerów. Tom ów otwiera wprowadzenie w ogólną teorię automatów skończonych; w dalszych rozdziałach omawia czterdzieści pięć układów autorskich, reprezentatywnych dla bitycznej literatury, tak pojedynczych (singularnych), jak zespołowych („autorów–agregatów”).

  •  

Релаксационное творчество машин <…>; дело в том, что новым моделям компьютеров (начиная с 15-й бинастии) по чисто техническим соображениям пришлось предоставлять периоды отдыха, во время которых их активность не замирала, но, освобожденная от жёсткой программы, вырождалась в своего рода «бормотанье». По крайней мере так толковали тогда эту вербальную или квази-математическую продукцию; появилось даже обиходное определение — «машинные сны». Считалось, что активный отдых необходим машинам для регенерации, для восстановления нормальной, полной работоспособности, подобно тому как человеку необходима фаза сна, вместе с присущими ей сонными мечтаниями (видениями). Название «бит-продукция», как окрестили это «бормотанье» и эти «видения», носило, следовательно, уничижительный, пренебрежительный характер; считалось, что машины без ладу и складу перемалывают «биты всевозможной содержащейся в них информации» — и путём такой «беспорядочной перетасовки» восстанавливают частично утраченную работоспособность.

 

Relaksacyjna wytwórczość maszyn <…>; okazało się bowiem czysto techniczną koniecznością dostarczanie prototypom (począwszy od 15–tej binastii) okresów spoczynkowych, podczas których aktywność ich nie zamierała, lecz wyzbyta dyrektyw programowych, przejawiała się jako swoisty „bełkot”. Tak przynajmniej interpretowano podówczas ową produkcję werbalną bądź quasi—matematyczną; utarło się nawet określenie jej mianem „maszynowych snów”. Podług opinii potocznych, maszynom owym był niezbędny aktywny odpoczynek, umożliwiający im regenerację, a więc powrót do normalnej, pełnej sprawności, podobnie jak faza taka — snu, wraz z typowymi dlań sennymi marzeniami (rojeniami) — jest ludziom niezbędna. Nazwa „produkcji bitycznej”, przydana wtedy owym „gadaniom” i ,,rojeniom”, miała zatem deprecjonujący, ,,lekceważący” charakter: maszyny mełły jakoby bez ładu i składu „bity wszelkiej zawartej w nich informacji” — i tym sposobem „tasowania mieszadłowego” miały dochodzić częściowo utraconej sprawności.

  •  

Лишь предоставление машинам свободы творения — без всяких программ, приказов, стеснений и ограничений — привело к эмансипации их творчества (называемого «поздним») от антропоморфических и антропологических влияний. В ходе этой эволюции бит-словесность становилась все труднее для нас — её потенциальных адресатов. Сегодня уже существуют области «за-человеческой» (в смысле — «trans-humana») битистики, имеющие целью уразуметь (путем анализа, интерпретации, толкования) бит-тексты, в той или иной степени непонятные для человека.
Разумеется, можно попытаться использовать одни машины для истолкования результатов творчества других машин. Но количество промежуточных звеньев, необходимых для понимания бит-текстов, находящихся на крайних полюсах «апостазии» (то есть «отступничества» от наших форм творения, понимания и толкования чего бы то ни было), растет по мере возрастания сложности исследуемых текстов; эта сложность возрастает по экспоненте, не позволяя нам получить даже самое смутное представление о предельных проявлениях «апостазии». Человеческий род оказался совершенно беспомощным перед лицом словесности, которой люди, пусть косвенно, сами положили начало.

 

dopiero udostępnienie maszynom swobód kreacyjnych bez wszelkiego rygoru, programu, nakazu i ograniczenia doprowadziło stopniowo do wyobcowania się ich („późną” zwanej) twórczości spod typowo antropomorficznych i antropologicznych wpływów. W toku owej ewolucji piśmiennictwo bityczne niepostrzeżenie jęło stawiać nam — jako jego odbiorcom ewentualnym — narastające opory i trudności asymilacyjne. Jakoż istnieją obecnie takie działy „pozaludzkiej” (w sensie — „trans-humana”) bitystyki, które stanowią próby rozumienia (analizy, interpretacji, wykładania) bitycznych tekstów, w zmiennym stopniu dla człowieka niezrozumiałych.
Oczywiście zawsze możemy próbować zastosowania jednych maszyn dla interpretowania wytworu maszyn innych. Lecz ilość ogniw, niezbędnych dla uprzystępnienia nam tekstów bitycznych, co są ekstremami „apostazy” — jako odstępstwa od naszych norm tworzenia, rozumienia i wykładania sensów jakichkolwiek — rośnie w miarę, jak badać trzeba teksty coraz trudniejsze; i ten wzrost, stając się wykładniczym, w granicy uniemożliwia nam uzyskanie nawet niewyraźnych wiadomości o treściach „kulminującej apostazy”, tak że oznacza praktycznie całkowitą bezradność ludzkiego rodzaju — względem piśmiennictwa, jakiemu ludzie, pośrednio, dali przecież sami początek.

  •  

Вокруг бит-литературы уже выросла весьма обширная «про-» и «контр-бит-словесность». В этой последней нередки суждения, продиктованные ощущением безысходности; для неё характерно состояние горестного потрясения и вместе с тем изумления тем, что человек создал нечто переросшее его духовно.
<…> Мы полагаем, <…> что у битистики не меньше, но и не больше оснований отчаиваться, чем, скажем, у космологии: ведь совершенно очевидно, что, независимо от того, как долго мы, люди, будем существовать и на какую помощь со стороны познающих машин сможем рассчитывать, Вселенную нам не исчерпать до конца, а значит, и не понять; но астрофизикам, космологам, космогонистам и в голову не приходит жаловаться на столь огорчительное положение дел.
Вся разница в том, что не мы — творцы Универсума, тогда как бит-творчество, через различные опосредования, есть, несомненно, дело наших рук.

 

Istnieje, i to nader obfita, otoczka „pro–” lub „kontrabitycznego” piśmiennictwa wokół bitycznej literatury; wypowiadane są w niej sądy zdesperowane, artykułuje się tam objawy depresji, przerażenia, a zarazem porażenia faktem, iż człowiek stworzył coś, co go także duchowo przerosło.
<…> Uważamy <…> że bitystyka nie ma ani mniej, ani więcej powodów do desperowania, aniżeli kosmologia na przykład: jest wszak rzeczą oczywistą i ponaddyskusyjną, iż bez względu na to, jak długo będziemy, ludzie, istnieli, i bez względu też na to, jakiej intelektualnej pomocy możemy się spodziewać po maszynach poznawczych, Wszechświata nie wyczerpiemy do samego końca i nie pojmiemy tym samym; lecz astrofizykom, kosmologom, kosmogonistom ani w głowie postoi uskarżać się na taki właśnie nieusuwalny stan rzeczy.
Różnica w tym cała, że nie jesteśmy sprawcami Uniwersum, lecz na pewno naszym — w upośrednieniach — dziełem jest twórczość bityczna.

  •  

Язык, функционирующий реально и возникший исторически, правила словотворчества использует с очень сильными ограничениями; носители языка обычно этого не сознают. Появление машин, которым ограничения словотворчества на практике совсем неизвестны, позволило лучше увидеть возможности, мимо которых проходит речь в процессе своей эволюции. <…>
a) Машины могут употреблять слова, существующие в языке, определяя их смысл иначе, чем это принято <…>.
b) Машины также создают неологизмы вдоль т.н. семантических осей; мы намеренно приводим примеры подобного творчества, не обязательно требующие пояснений:
«поседевка — потаскурва — общага — доступница»;
«глистоноша» — «червеноска» (птица, кормящая птенцов);
«взубило — врубанок — помордник»; <…>
«гробоуказатель» (memento mori); <…> и т.п.
Комический эффект здесь, разумеется, непреднамеренный. Все это — элементарные примеры, в которых, однако, видна черта, присущая бит-литературе и на более поздних стадиях её развития (хотя там она далеко не столь заметна!). Всё дело в том, что если для нас первичной и первейшей действительностью является реальный мир, то для них — язык. Компьютер, которому чужды были категории, навязываемые языку культурой, «считал», что «старая проститутка» — то же самое, что «поседевка», «потаскурва» и т.д. <…>
Компьютер на этом (лингвистически очень низком) уровне развития не знает ограничений в словотворчестве, и свойственная стратегии машинного мышления экономия выразительных средств, которая позже вызовет к жизни нелинейную дедукцию <…>, здесь проявляется как «предложение» уравнять в правах лексемы, уже укоренённые в языке, такие, как «слово» или «дословный», с неологизмами «словопийца» (читатель), «словотяп» (графоман), «словоришка» (плагиатор), «словнюк» (грубиян) и т.д. На тех же основаниях лексический генератор предлагает слово «псильник» для обозначения эскимосской упряжки, а «дискоболь» — для обозначения страданий атлета, вызванных смещением позвоночного диска.

 

Język, działający realnie, a powstały historycznie, reguł słowotwórczych używa z bardzo mocnym ograniczeniem, z czego jednak posługujący się nim na ogół wcale nie zdają sobie sprawy. Trzeba było dopiero maszyn, którym restrykcją słowotwtórczości praktyczna była doskonale nie znana, abyśmy uzyskali wgląd w te wszystkie szanse, jakie mowa, ewoluując, pomija. <…>
a) Maszyny mogą używać wyrażeń istniejących w języku, wyznaczając inaczej ich sensy, niż to przyjęto <…>.
b) Maszyny tworzą też neologizmy w tak zwanych osiach semantycznych, a przykłady takiej kreacji wybieramy umyślnie w ten sposób, żeby udzielanie szczegółowych wyjaśnień typu słownikowego nie zawsze było konieczne:
„sędziwka — ździerlatka — wróżbita [czytaj: w róż bita] — kładka — suwnica”;
„glistonosz — dżdżowinista — [ptak, karmiący pisklęta]”;
„wzębajło — skopek — broczymorda”; <…>
„grobowskaz — [memento mori]”; <…> itp.
Efekt komiczny jest oczywiście niezamierzony. Idzie też o przykłady elementarne, którym jest jednak właściwa ta osobliwość bityczna, która trwa — choć znacznie trudniej dostrzegalna! — także w późniejszych stadiach rozwoju. Rzecz cała w tym, iż dla nas jest świat realny, dla maszyn natomiast — jest język rzeczywistością pierwszą i podstawową. Komputer, któremu obce jeszcze były kategorie, jakie językowi kultura narzuca, „uważał”, iż „stara prostytutka” to tyle samo, co „sędziwka”, ,,ździerlatka” itd. <…>
Komputer na tym — lingwistycznie bardzo niskim — szczeblu rozwoju nie zna ograniczeń w produkcji słowotwórczej, i właściwa strategii maszynowego myślenia oszczędność wyrazu, która powołała później do bytu nieliniową dedukcję <…>, tutaj przejawia się jako „propozycja” równouprawnienia określeń w języku zasiedziałych, niczym „słowo” bądź „dosłowny” z takimi, jak „słowianek” (wiersz), „słowiskacz” (grafoman), „słodziej” (plagiator), „słówniarz” (ordynus) itp. Dla tych samych przyczyn proponuje generator leksykalny, aby „psilnik” oznaczał zaprzęg eskimoski, a „dyskoból” — cierpienie atlety, wywołane wypadnięciem dysku kręgowego.

  •  

… сделали поразительное открытие: «N-тело отражений» в качестве уже «истолкованного», то есть семантически усвоенного машиной текста, можно увидеть целиком — если этот абстрактный объект ввести в особую электронную приставку (семоскоп).
«Тело отражений», спроецированное в концептуальный континуум, выглядит как сложная, многослойная, апериодическая и переменно-асинхронная фигура, сотканная из «пылающих нитей» — то есть из миллиардов «значащих кривых». Эти кривые в своей совокупности образуют плоскости разрезов семантического континуума. <…>
Всего необычнее выглядят тексты литературных произведений аллегорического характера: их центральная семофигура обычно окружена бледным ореолом, а по обеим его сторонам (полюсам) виднеются «эхо-повторения» смыслов, порою напоминающие картину интерференции световых лучей. <…> как раз благодаря этому возникла машинная топо-семантическая критика — любых интеллектуальных творений человека, и прежде всего — его философских систем.

 

… dokonali zaskakującego odkrycia, że ,,N–ciało odrywań”, będące tekstem, już zinterpretowanym, to jest zasymilowanym, semantycznie przez maszynę, można zobaczyć w całości — jeśli się ów twór abstrakcyjny wprowadzi w odpowiednią przystawkę elektronową (,,semoskop”).
Wizualnie przedstawia się „ciało odrywań”, wgnieżdżone w kontinuum konceptualne, jako skomplikowana bryłą wielopowłokowa, aperiodyczna i zmiennie asynchroniczna, utkana z „płonących nici” — to jest z miliardów „krzywych znaczących”. Krzywe te dają łącznie płaszczyzny cięć semantycznego kontinuum. <…>
Najosobliwiej prezentują się teksty utworów literackich o alegorycznyrn charakterze: ich ,,semotwór” centralny otacza zwykle blade „halo”, a po jego obu stronach („biegunach”) widnieją ,,echowe powtórzenia” sensów, niekiedy przypominających obrazy interferencyjne promieni świetlnych. <…> temu zjawisku zawdzięcza swe powstanie maszynowa krytyka toposemantyczna — wszelkich konstruktów myślowych człowieka, z jego systemami filozoficznymi na czele.

  •  

Первым произведением бит-мимезиса, получившим всемирную известность, был роман Псевдо-Достоевского «Девочка»[1]. Создал его в релаксационном режиме многоблочный агрегат, занимавшийся переводом полного собрания сочинений русского писателя на английский язык. <…>
Вопреки тому, что писали газеты, агрегат-переводчик, усвоив все написанное Достоевским, включая «Дневник писателя», а также всю литературу о Достоевском, вовсе не сконструировал «фантом», «модель» или «машинное воплощение» личности реального автора. <…>
Процедура выглядит так: в пространство значений проецируется творчество Достоевского в виде изогнутой фигуры, напоминающей разомкнутый тор или лопнувшее (с пробелом) кольцо. После этого сравнительно простой задачей (простой, разумеется, не для человека, а для машины) было «замкнуть» пробел, то есть «вставить недостающее звено».

 

Pierwszym dziełem mimezy bitycznej, jakie zyskało rozgłos światowy, była powieść Pseudodostojewskiego „Dziewczynka” („Diewoczka”). Stworzył ją w fazie relaksacji wieloczłonowy agregat, którego zadaniem było przełożenie dzieł wszystkich pisarza rosyjskiego na angielski. <…>
Wbrew temu, co rozpowszechniała na ów temat prasa, agregat translacyjny, przyswoiwszy sobie wszystkie teksty Dostojewskiego wraz z jego „Dziennikiem Pisarza” i literaturą pomocniczą, nie skonstruował bynajmniej „widma”, „modelu” czy też „maszynowej reinkarnacji” — osobowości realnego twórcy. <…>
Stosunki układają się tak, że w przestrzeni znaczeń rozbudowuje się dzieło Dostojewskiego w bryłę zgiętą, przypominającą całościowym układem nie domknięty torus, a więc „pierścień pęknięty” (z luką). Tak więc, zadaniem stosunkowo prostym (dla maszyn oczywiście, nie dla człowieka!) było „zamknięcie” owej „luki” — jako „wprawienie brakującego ogniwa”.

  •  

Общая закономерность мимезиса такова: если автор полностью исчерпал стержневую для него конфигурацию порождающих смыслов («страсть всей жизни»), или, в терминологии битистов, «пространство своих семофигур», — то ничего, кроме вторичных текстов («затухающих», «эхо-текстов»), мимезис уже не даст. Но если он чего-то «не досказал» (скажем, по биологическим причинам — из-за ранней смерти, или по социальным — из-за недостатка решимости) — мимезис способен воссоздать «недостающие звенья».

 

Ogólna prawidłowość mimezy taką ma postać: jeśli dany autor do cna wyeksploatował centralną dlań konfigurację sensów kreacyjnych (,,obsesję życiową”), czyli — w nomenklaturze bitystów — ,,przestrzeń swych semotworów” — niczego, oprócz tekstów wtórnych (,,schyłkowych”, „echowych”) mimeza już w osi tej nie dostarczy. Jeśli natomiast czegoś „nie dopowiedział”; (np. z przyczyn biologicznych, bo zmarł przedwcześnie, bądź socjalnych, gdyż się na to nie poważył) — mimeza zdoła wytworzyć „brakujące ogniwa”.

  •  

Обычный критический анализ текстов недостаточен для оценки шансов мимезиса в каждом конкретном случае. Скажем, литературоведы рассчитывали на миметическое продолжение творчества Кафки, но их надежды не оправдались; мы не получили ничего, кроме заключительных глав «Замка». Для битистов, впрочем, казус Кафки методологически особенно ценен; из анализа его семофигуры видно, что уже в «Замке» он подошел к крайним пределам творчества: три попытки, предпринятые в Беркли, показали, что машинные апокрифы «тонут» в многослойных «эхо-отражениях смыслов», в чем объективно проявилась экстремальность этого рода писательства. Ибо то, что читатель интуитивно ощущает как совершенство композиции, есть следствие равновесия, называемого семостазом; если аллегоричность чересчур перевешивает, прочтение текста становится непосильной задачей. Физическим аналогом подобной ситуации будет пространство, замкнутое таким образом, что звучащий в нём голос искажается вплоть до полного затухания — в ливне отовсюду идущих эхо-отражений.
Перечисленные выше ограничения мимезиса, несомненно, благодетельны для культуры. Ведь издание «Девочки» вызвало переполох не только среди людей искусства. Не было недостатка в кассандрах, предрекавших, что «мимезис задавит культуру», что «вторжение машин» в средоточие человеческих ценностей будет губительнее и ужаснее любого вымышленного «вторжения из космоса».
Опасались, что возникнет индустрия «креативных услуг» и культура станет кошмарным раем: коль скоро первый встречный по первому своему капризу получает шедевры, мгновенно создаваемые машинными «суккубами» или «инкубами», которые безошибочно окукливаются в духов Шекспира, Леонардо, Достоевского… то рушатся все иерархии ценностей, ведь пришлось бы бродить по колено в шедеврах, как в мусоре. По счастью, подобный апокалипсис мы можем причислить к сказкам.
Мимезис, поставленный на промышленную основу, действительно повлек за собой безработицу, но лишь среди поставщиков тривиальной литературы (НФ, «порно», авантюрное чтиво и т.п.); там он и впрямь вытеснил людей из сферы интеллектуального производства; но вряд ли это особенно огорчит добропорядочного гуманитария.

 

Zwykłe studium krytyczne tekstów nie daje mocnych podstaw dla orzekania, jakie będą w danym wypadku szanse mimezy. Tak np. literaturoznawcy liczyli na mimetyczną kontynuację pisarstwa Kafki, lecz nadzieje te zawiodły; nie uzyskaliśmy nic poza końcowymi rozdziałami „Zamku”. Dla bitystów jest zresztą casus Kafki szczególnie cenny poznawczo, ponieważ analiza jego semotworu wykazuje, że już „Zamkiem”‘docierał do granicznych szans kreacji: dalsze postępowanie, przeprowadzone trzykrotnie w Berkeley, wyjawiło, jak maszynowe apokryfy „toną” w zapadających się wielopowłokowo „echowych odbiciach sensów”, co stanowi obiektywny wyraz skrajnej pozycji tego pisarstwa. Rzecz w tym, że to, co czytelnicy uznają odruchowo za „kompozycyjną trafność”, jest skutkiem równowagi zwanej semostazą; jeśli alegorycznośó zbyt przeważy, tekst zmierza ku nieczytelności.
Fizyczny odpowiednik tej sytuacji to przestrzeń tak sklepiona, że odzywający się w niej głos ulega zniekształceniu do zdławienia — w ulewie zewsząd idących odbić echowych. Nazwane ograniczenia mimezy są bez wątpienia pomyślne dla kultury. Wydanie „Dziewczynki” spowodowało wszak panikę nie tylko w artystycznych środowiskach. Nie zabrakło Kassander, przewidujących ,,zmiażdżenie kultury mimezą” — bo głoszących ,,inwazję maszyn” w centrum ludzkich wartości, bardziej niszczącą i niesamowitą od wszelkich zmyślonych „inwazji z Kosmosu”.
Ludzie ci obawiali się powstania przemysłu ,,usług kreacyjnych”, co obróciłby kulturę w koszmarny raj, skoro byle konsument, z byle zachcianki, otrzymywałby, błyskawicznie stworzone, arcydzieła maszynowych „succubów” czy „incubów”, wpoczwarzonych nieomylnie w duchy Szekspira, Leonarda, Dostojewskiego… przez co zapadłyby się nam hierarchie wartości, boż przyszłoby brodzić w arcydziełach jak w śmieciu. Szczęśliwie możemy włożyć między bajki tę apokalipsę.
Uprzemysłowiona; mimeza doprowadziła do bezrobocia — lecz wyłącznie w środowiskach producentów literatury trywialnej (SF, „porno”, sensacja itp.): tam istotnie wyrugowała ludzi z podaży umysłowych dóbr; zjawisko to nie powinno jednak skłaniać prawego humanisty do nazbyt intensywnej rozpaczy.

  •  

Критика системной философии (или софокризия) <…> сводится к логической реконструкции творений великих философов и <…> берёт своё начало в миметических процедурах. Она получила зримое выражение (заметим, довольно-таки вульгарное) — благодаря применению, которое ей подыскали охочие до прибылей предприниматели. До тех пор пока онтологии Аристотелей, Гегелей, Аквинатов можно было благоговейно созерцать лишь в Британском музее, в виде светящихся «фигур-коконов», вделанных в куски тёмного стекла, трудно было усмотреть в этом что-то дурное.
Но теперь, когда «Сумму теологии» или «Критику чистого разума» можно купить в виде пресс-папье любых размеров и цвета, это развлечение, надо признать, приобрело пошловатый привкус. Наберёмся терпения; эта мода пройдёт, как и тысячи других. Конечно, покупателей «Канта, застывшего в янтаре», мало заботят поразительные философские открытия, которые дала нам бит-апокризия.

 

Krytyka filozofii systemowej (czyli zofokryza) <…> polegająca w zasadzie na logicznej rekonstrukcji pism wielkich filozofów, wywodzi się <…> z procedur mimetyczwych. Zyskała ona sobie dość wulgarny, wypada zauważyć, wyraz — dzięki użytkowi, jaki uczynili z niej pewni łakomi zysków producenci. Dopóki ontologie Arystotelesów, Heglów, Akwinatów można było podziwiać tylko w British Museum, jako połyskujące ,,kokony–bryły”, wtopione świetliście w odłamy ciemnego szkliwa, dopóty trudno się było w tym widowisku dopatrzyć szkody.
Obecnie jednak, kiedy ,,Sumę Teologiczną” bądź ,,Krytykę czystego rozumu” nabyć można jako przycisk do papierów dowolnej wielkości i barwy, zabawa ta nabrała, przyznajmy, gorszącego posmaku. Wypada czekać cierpliwie, aż moda ta przejdzie, podobnie jak tysiące innych. Oczywiście nabywcy „Kanta zakrzepłego w bursztynie” mało się troszczą o rewelacje, jakich dostarczyła nam w filozofii bityczna apokryza.

  •  

Одно можно сказать с уверенностью. До возникновения машинного разума ни один мыслитель, ни один творец не имел таких усердных, таких абсолютно внимательных — и таких беспощадных читателей! Так что в восклицании, которое вырвалось у одного выдающегося мыслителя, когда ему показали критику его труда МЕНТОРОМ V: «Вот кто меня и вправду читал!» — нашло выражение чувство горечи, столь понятное в нашем веке, когда пустое бахвальство и поверхностная эрудиция заменяют солидные знания. Мысль, которая приходит мне в голову, когда я пишу эти слова, — что не люди будут их самыми добросовестными читателями, — и в самом деле исполнена горькой иронии.

 

Jedno można natomiast orzec z pewnością zupełną. Do powstania inteligencji maszynowej nigdy żaden myśliciel, żaden twórca nie miał jeszcze tak pilnych, tak niezawodnie uważnych — i tak bezwzględnych czytelników! Toteż w okrzyku, jaki wyrwał się pewnemu świetnemu myślicielowi, gdy mu przedłożono krytykę — MENTORA V — jego dzieła: „Ten mnie czytał!” — wyładowała się frustracja, typowa dla naszych dni, w których blaga i po łebkach nabyta erudycja zastępuje rzetelną wiedzę. Myśl, nawiedzająca mnie przy pisaniu tych słów — że to nie ludzie będą ich najsumienniejszymi czytelnikami — prawdziwie pełna jest gorzkiej ironii.

  •  

… кибернетика вступила на путь постепенного расширения и совершенствования программ: чем дальше, тем труднее становилось «срывание маски», обнаружение «бездумности» программ, болтающих почём зря из машины и тем самым побуждающих человека невольно уподоблять машину себе самому (бессознательно, в соответствии с усвоенной нами посылкой, что тот, кто осмысленно отвечает на наши слова и сам нас осмысленно спрашивает, должен обладать сознающим разумом).
Так вот: в битистике парадокс Cogito проявился иронически-парадоксальным образом — как сомнение машин в том, что люди действительно мыслят!
Ситуация вдруг оказалась идеально и двусторонне симметричной. Мы не можем иметь совершенной уверенности (неоспоримых доводов), что машина мыслит — и, мысля, переживает свои состояния как психические; ведь мы всегда можем сказать себе, что это лишь имитация и, как ни совершенна она внешне, внутри ей соответствует пустота абсолютной «бездушности».
Но и машины точно так же не могут найти доказательств того, что мы, их партнёры, мыслим сознательно — как они. Ни одна из сторон не знает, какие психические состояния другая сторона подразумевает под словом «сознание».

 

… wstąpiła cybernetyka na drogę stopniowego poszerzania i doskonalenia programów: przez co z upływem czasu coraz trudniejszym zadaniem stawało się „zdarcie maski” — to jest wykrycie bezmyślności procedur gadających z maszyny, i właśnie tym sposobem zniewalającej człowieka do odruchu projekcji (która zachodzi bezwiednie, podług założenia, jakie mamy przez nawyk wdrożone, iż jeśli ktoś sensownie nawiązuje do naszych słów i sam nas z sensem zagaduje, to ów ktoś musi być obdarzony świadomym rozumem).
Otóż paradoks Cogito objawił się nam w bitystyce ironicznym i zarazem zaskakującym sposobem: jako zwątpienie maszyn w to, czy ludzie naprawdę myślą!
Sytuacja zyskała z nagła doskonałą symetrię dwustronną. My nie możemy zdobyć całkowitej pewności (jako dowodu) na to, że maszyna myśli — i myśląc swoje stany jako psychiczne przeżywa, gdyż zawsze można wszak mniemać, iż chodzi tylko o symulację, doskonałą zewnętrznie, której korelatem wewnętrznym jest jakowaś pustka zupełnej „bezduszności”.
Z kolei maszyny analogicznie nie są w stanie przeprowadzić dowodu na to, iż my, jako ich partnerzy, myślimy świadomie — jak one. Żadna ze stron nie wie, jakie stany doznaniowe druga strona podkłada pod hasło „świadomość”.

  •  

'Антиматика, то есть «воздвигнутая на антиномиях», «кошмарная математика», <…> вместе со следующим разделом бит-апостазии — терафизикой («чудовищной физикой»), постулирует неустранимое срастание мышления и мироздания. <…>
Самым причудливым и, возможно, самым многообещающим для науки плодом терафизики считается гипотеза Поливерсума. Согласно ей, Космос состоит из двух частей, а мы, вместе с материей звёзд, планет, наших тел, населяем его «медленную» половину, или брадиверсум. Медленную потому, что здесь возможно движение со скоростями от нулевой до максимальной (в пределах брадиверсума) — световой. Путь во вторую, «быструю» половину Космоса — тахиверсум, лежит через световой барьер. Чтобы попасть в тахиверсум, надо превысить скорость света: это — всеприсутствующая в нашем мире граница, отделяющая любое место от «второй зоны существования».
Несколько десятков лет назад физики выдвинули гипотезу тахионов — элементарных частиц, которые движутся только со сверхсветовыми скоростями. Обнаружить их не удалось, хотя именно они, согласно терафизике, составляют тахиверсум. Точнее, тахиверсум создан одной такой частицей.
Тахион, замедленный до скорости света, обладал бы бесконечно большой энергией; ускоряясь, он теряет энергию, и она выделяется в виде излучения; когда его скорость становится бесконечно большой, энергия падает до нуля. Тахион, движущийся с бесконечной скоростью, пребывает, понятно, сразу повсюду: он один, как всюду присутствующая частица, и образует собой тахиверсум! Вернее, чем больше его скорость, тем более он «повсюден». Мир, созданный из столь необычайной повсюдности, заполнен, кроме того, излучением, которое непрерывно испускается ускоряющимся тахионом (а он теряет энергию именно при ускорении). Этот мир представляет собой негатив нашего: у нас свет обладает наибольшей, а там, в тахиверсуме, — наименьшей скоростью. Становясь повсюдным, тахион превращает тахиверсум во всё более «монолитное» и жёсткое тело, пока наконец не становится повсюдным настолько, что напирает на световые кванты и снова вдавливает их внутрь себя; тогда начинается процесс торможения тахиона; чем медленнее он движется, тем большую приобретает энергию; тахион, замедленный до принулевой скорости, причем его энергия приближается к бесконечно большой, — взрывается, порождая брадиверсум…
Итак, если смотреть из нашей Вселенной, этот взрыв уже произошел и создал сначала звёзды, а потом и нас; но если смотреть из тахиверсума, он ещё не наступил; ведь не существует какого-то абсолютного времени, в котором можно расположить события, совершающиеся в обоих Космосах.

 

Antymatyka, która jest „na antynomiach stojąca”, a więc „koszmarna matematyka”, <…> postuluje bowiem wspólnie z następnym działem apostazy bitycznej — terafizyką (więc „fizyką potworną”) — nieusuwalny zrost myśli i świata. <…>
Za najdziwaczniejszy i kto wie, czy nie za najwięcej obiecujący poznaniu owoc terafizyki uchodzi tak zwana hipoteza Poliversum, Podług niej Kosmos jest dwudzielny, a my, wraz z materią słońc, gwiazd, planet, ciał naszych, zamieszkujemy jego połówkę „powolną”, czyli bradywersum. Powolną dlatego, ponieważ możliwy jest tutaj ruch z szybkościami od spoczynkowej aż po lokalnie najwyższą — świetlną. Do drugiej, „szybkiej” połowy Kosmosu, tachywersum, prowadzi droga przez barierę świetlną. Aby dostać się do tachywersum, trzeba przekroczyć szybkość światła: ona jest wszechobecną w naszym świecie granicą, oddzielającą każde miejsce od „drugiego regionu istnienia”. Kilkadziesiąt lat temu wysunęli fizycy hipotezę tachjonów — cząstek, które poruszają się tylko z nadświetlnymi chyżościami. Nie udało się ich znaleźć, jakkolwiek one właśnie tworzą — podług terafizyki — tachywersum. A właściwie tachywersum utworzone jest przez jedną taką cząstkę.
Tachjon spowolniony do chyżości światła, zyskałby energię nieskończenie wielką; rozpędzając się zaś energię traci, wydzielając ją pod postacią promieniowania; gdy szybkość jego staje się nieskończenie wielka, energia spada do zera. Otóż tachjon, poruszający się z nieskończoną chyżością, przebywa, rzecz zrozumiała, wszędzie naraz: on jeden, jako cząstka wszechobecna, tworzy właśnie tachywersum! A mówiąc dokładniej — im większą ma szybkość, tym bardziej wszechobecny się staje. Świat, utworzony z tak osobliwej wszechobecności, wypełnia ponadto i promieniowanie, które tachjon bezustannie wysyła, przyspieszając (bo on właśnie w akceleracji traci energię). Świat ten jest odwrotnością naszego: tutaj jest światło najszybszym, a tam w tachywersum — najpowolniejszym ruchem. Stając się wszechobecny, tachjon obraca tachywersum w ciało coraz bardziej „lite” i sztywne; aż wreszcie jest on już tak „wszędzie”, że napiera na kwanty świetlne i wtłacza je w siebie z powrotem; wskutek tego ulega hamowaniu i zwalnia swój pęd; im wolniej się porusza, tym większą zdobywa energię; wyhamowany przyzerowo tachjon — zbliżając się stanem do nieskończenie wielkiej energii — eksploduje, stwarzając bradywersum…
Tak więc, gdy patrzeć z naszego wszechświata, eksplozja owa kiedyś nastąpiła i stworzyła pierwej gwiazdy, a potem i nas; lecz gdyby z tachywersum patrzeć, nie nastąpiło to wcale, ponieważ nie istnieje żaden czas nadrzędny, w którym można by liczyć zajścia obu Kosmosów.

Предисловие ко II изданию

править
  •  

Наиболее удивительным плодом теобитистики является синусоидальная, то есть осциллирующая, модель Бога. Бог аксиоматически определяется как переменный процесс, а не как неизменное состояние; он осциллирует с трансцендентной частотой между противоположными по знаку бесконечностями — Добра и Зла. Обе они реализуются в рамках каждого временного интервала, хотя и не одновременно: божественное Добро и Зло попеременно переходят друг в друга, так что процесс имеет форму именно синусоиды.
Поскольку череда обеих бесконечностей, имея потусторонние источники, участвует в порядке бытия посюсторонним образом, можно показать, что возможно возникновение локальных отклонений — отрезков пространства-времени, в пределах которых равновесие Добра и Зла не сохраняется. В таких особых точках возникают флуктуации, то есть нехватки Добра или Зла.

 

Najosobliwszym płodem tej teobitystyki jest model Boga sinusoidalny i tym samym oscylacyjny. Bóg zostaje aksjomatycznie ustanowiony jako proces naprzemienny, a nie jako stan niezmienny; oscyluje on z transcendentną częstotliwością pomiędzy przeciwstawnymi w znakach nieskończonościami — Dobra i Zła. Dla każdego interwału czasowego (w sensie fizycznym) obie te nieskończoności realizują się pospólnie, jakkolwiek nie jednocześnie. Dobro i Zło Boga przechodzą bowiem w siebie naprzemiennie, przez co obrazem procesu jest właśnie sinusoida.
Ze względu na to, że propagacja obu nieskończoności, mając źródła niedoczesne, uczestniczy w porządku bytowym docześnie, można wykazać, że dopuszczalne, czyli możliwe jest powstawanie lokalnych osobliwości jako wycinków czasoprzestrzeni, w których równowaga Dobra i Zła nie ulega zachowaniu.

  •  

… если «лучшей религией» считать «наименее противоречивую», то компьютер окажется более совершенным образом Бога, чем человек.

 

… gdyby „najlepsza religia” znaczyło tyle, co „najmniej sprzeczna religia”, to komputer jest doskonalszym obrazem Bożym niż człowiek.

Перевод

править

К. В. Душенко, 1995 («История бит-литературы») — с незначительными уточнениями

Примечания

править
  1. См. «О Достоевском без сдержанности» (1957) от слов: «болезненных, наиболее щекотливых подробностей жизни».